sierpnia 10

Wspomnienia

@ 08:57

Niedawno mogłem napisać “któż nie przesiedział choćby kilku nocy nad grami na swoim komputerze 8-bitowym” i nie zastanawiać się zbytnio nad prawdziwością tego twierdzenia, uznając je za oczywistą oczywistość. Gdy zaś teraz napisałem te słowa, naszło mnie zwątpienie i zacząłem obliczenia. Obecni nastolatkowie, kiedy Sir Sinclair opijał sukces swojego mikrokomputera, mieli… mieli się urodzić za naście lat. Ależ ten czas leci. Większość z nich nie widziała pewnie na oczy mikrokomputera 8-bitowego, a dyski 5,25 cala są obiektem muzealnym. Ba, wkrótce wogóle o istnieniu dyskietek nikt nie będzie pamiętał, przecież już dzisiaj prawie zapomnieliśmy o sformułowaniu “dysk elastyczny” dla określenia dyskietki (w opozycji od dysku twardego).

Postęp , jaki dokonał się w ciągu ostatnich lat jest wielki i nie zawsze zdajemy sobie z niego sprawę. Mój obecny telefon, jeszcze kilkanaście lat temu mógł zostać nazwany superkomputerem. Jego moc jest potężniejsza od moich poprzednich komputerów domowych razem wziętych, no wyłączając 3-4 ostatnie. Karta micro SD wielkości paznokcia, na którą telefon zapisuje podręczne dane jest dwieście razy bardziej pojemna niż mój pierwszy dysk twardy. Nie napiszę już o fakcie, że ilość danych odpowiadającą tamtemu dyskowi czyta w czasie, gdy tamten nie zdążyłby nawet ruszyć głowicą. Jakże więc to porównać do 8-bitowca? Atari 65XE chwalono za sprawną obsługę stacji dysków (30 razy bardziej szybką od odczytu z taśmy), a teraz mój telefon jest szybszy dwustukrotnie przy… ściąganiu plików z netu. O prędkości procesora z zegarem 1MHz (nie GHz) lepiej nie wspominać.

Czy w takiej sytuacji gry sprzed lat mogą komuś się podobać? Cała logika, świat i grafika upchnięta w kilkunastu-kilkudziesięciu kilo. Tyle zazwyczaj ma miniaturka zdjęcia na stronie internetowej. Czy w tamte gry daje się grać? Dla osób przywykłych do super efektówspecjalnych rodem z kina odpowiedź z pewnością brzmi - żart. W jaki sposób w takim przypadku można wytłumaczyć nieprzespane noce spędzane nad Boulder Dashem?

Gry na komputery ośmiobitowe były bardzo dobrze zaprojektowane. Dzięki temu wiele z nich ma wspaniałą grywalność - coś czego brakuje niemałej ilości obecnych gier. Nie ma wątpliwości, że aktualnie produkowane gry nie są kiepskie (a przynajmniej część), wiele z nich jest super i też potrafią zająć na całe dni. Starsze gry mają jednak to coś. Pewnie dziś nie wciągną nowych grających, przecież nawet mało kto potrafi je uruchomić. Niewiele osób ma jeszcze w piwnicy stary mikrokomputer ośmiobitowy, chociaż użyć można również emulatora. Emulator to program, który pozwala na komputerze (lub telefonie czy innym urządzeniu) uruchomić gry napisane do innych platform (np. na Spectrum czy Commodore).

Dla osób, które nigdy nie widziały gier z tamtej epoki będzie to dobra lekcja historii. Natomiast dla ludzi, którzy znają tamten klimat będzie to jak podróż w czasie. A być może zdecydujesz się zakupić starego przyjaciela o ośmiu bitach? Może to być niezłym pomysłem na imprezkę. Wspólna gra ze znajomymi, którzy mają takie same doświadczenia, dostarczy dobrego ubawu. Niestety opakowanie od ZX Spectrum w przyzwoitym tyle co niejedna komórka, a Commodore 65 nawet więcej niż samochód, ale jak się przyłożysz to znajdziesz stary mikrokomputer w przyzwoitym stanie za małą kwotę.

Jeżeli zdecydujesz się poczuć wspomnień czar, na nowo poznasz takie tytuły jak Boulder Dash, River Raid, Donkey Kong, Ninja, Archon, Moon Patrol, Fred, H.E.R.O., Zybex, Robbo czy trylogia Spy vs Spy. Być może po tej przygodzie w inny sposób spojrzysz na współczesne gry i zastanowisz się, jak wyglądał będzie rynek rozrywki za następne dwadzieścia lat…

Jeśli uważasz tę stronę za wartościową, możesz zamieścić do niej odnośnik.
Po prostu skopiuj poniższy kod i wklej go na swojej stronie (Ctrl+C by skopiować).


    Podobne wpisy:
      Projektowanie stron Gdynia
      Całkiem niedawno w Polsce dostęp do internetu był drogi. Wiele firm miało kłopoty, aby posiadać szyb