września 16

Polska komedia

@ 16:33

Wielkie boom na polskie komedie romantyczne rozpoczął film “Zakochani” Piotra Wereśniaka w 2000 roku. Na następne dzieła nie czekaliśmy długo. Zatorski zaproponował nam “Nigdy w życiu” - bestseller Katarzyny Grocholi z Danutą Stenką, Arturem Żmijewskim i Janem Fryczem w rolach głównych. Film widziało ponad 1,6 mln odbiorców. Kino szybko zaproponowało nam następne filmy: “Tylko mnie kochaj” - z popularnym Maciejem Zakościelnym w głównej roli oraz “Nigdy w życiu” Rok później Zakościelnego widzieliśmy w “Dlaczego nie!” - opowieści o Kopciuszku, który po wielu zmaganiach wreszcie trafia w ramiona swego księcia z bajki. Motyw ten pojawia się w komediach romantycznych stanowczo zbyt często. Przykładem może być “Miłość na wybiegu”, gdzie Julce, którą gra Karolina Gorczyca proponuje się wymarzoną pracę. Przypadkowe spotkanie u fryzjera sprawia, że niedoświadczona dziewczyna zostaje modelką. Podobnych przykładów jest wiele. Pytanie czy polskie filmy, to wybitne kino? Raczej nie. Kreują banalne wyobrażenia o szczęściu i miłości. Zawsze zakończone happy endem. Ale te lekkie historie doskonale nadają się na babskie wieczory przy butelce wina.

Jeśli uważasz tę stronę za wartościową, możesz zamieścić do niej odnośnik.
Po prostu skopiuj poniższy kod i wklej go na swojej stronie (Ctrl+C by skopiować).